Zespół Szkół w Szumowie
ul. Szkolna 14
18-305 Szumowo

tel. (86) 476 80 18
fax  (86) 476 90 86

e-mail: zsszumowo@wp.pl  
Godziny otwarcia sekretariatu: 7.30 - 15.30
Godziny otwarcia świetlicy: 7.00 - 16.00

" Na podstawie art.37.7 RODO informuję, że inspektorem ochrony danych (IOD) jest Pani Violetta Matusiak, e-mail: v.matusiak@dpag.pl "

,,Kubuś Puchatek''

  Pewnego dnia Kubuś Puchatek zobaczył, że w swojej spiżarni nie ma już ani jednego słoika miodu. Postanowił przejść się do swojej przyjaciółki Królowej Pszczół, aby wziąć trochę miodu. Kiedy tam zaszedł, Królowej nie było, a na drzwiach widniał napis ,,Wrócę o 14:00. Jestem u Sowy". Kubuś nie chciał czekać, ponieważ było dopiero południe. Udał się więc do Sowy. Królowa i Sowa rozmawiały o tym, że na przykład przy dołku z piaskiem, gdzie bawi się maleństwo można by było zbudować niewielki plac zabaw. Kubuś zapukał do drzwi. Sowa otworzyła mu:

 - Dzień dobry Kubusiu.- powiedziała Sowa.

 - Dzień dobry.- odpowiedział Puchatek.- Czy zastałem Królową?

 - Tak. Jest w środku. Zapraszam.- powiedziała uprzejmie Sowa.

 Kubuś wszedł do środka. Na krześle przy stole siedziała Królowa. Puchatek ukłonił się i powiedział:

 - Przyszedłem zapytać czy masz u siebie trochę miodu.

-Mam, a skończył ci się?- zapytała. - Tak. Dziś na śniadanie zjadłem ostatni słoik, a wiesz, że dużo jadam na śniadanie.

- Dobrze. Już miałam wychodzić. Chodźmy.- I ruszyli w stronę drzwi.

-Do widzenia!- powiedzieli  i razem wyszli.

Kiedy tak sobie szli, coś zwróciło ich uwagę. W krzakach coś się ruszało i nie wyglądało to na małe zwierzątko, lecz na coś większego. Zbliżyli się. Kubuś nie chciał wyjść na tchórza, więc zajrzał bez namysłu za krzaki i zobaczył Tygryska.

 - Co ty tu robisz Tygrysku?- zapytał.

 - Dziś rano szedłem do sklepu po cukierki i niosłem w ręku klucz do domu. Nagle pod nogi wskoczyła mi żaba,  a jak ją zobaczyłem to podskoczyłem, a kluczyk wypadł mi z ręki i wpadł w te krzaki. -wytłumaczył Tygrysek.

 - Zaraz pomożemy ci go znaleźć.- powiedziała Królowa.- Znam taką panią Mrówkę i jej dzieci, oni na pewno pomogą znaleźć kluczyk, bo są tak małe, że wejdą w każdą szczelinę.

- Dziękuję.- powiedział Tygrys.- Nie wiem co bym bez was zrobił.

 - Nie ma za co.- odpowiedzieli Królowa i Puchatek.- Jesteśmy po to, żeby pomagać!      Królowa sięgnęła po telefon i zadzwoniła do pani Mrówki. Opowiedziała o sytuacji jaka się wydarzyła i wyjaśniła gdzie.

- Zaraz przyjdą- powiedziała.

 - To dobrze.- odparł uradowany Tygrysek.- Dobrze że mam takich przyjaciół.\

            Nim się obrócili, zobaczyli idące mrówki. Wyglądały jak wojsko, było ich tyle, że z pewnością znajdą klucz Tygrysa.

 - Dobrze , że jesteście!- krzyknął Tygrysek.

 - Jesteśmy.- odpowiedziały.- Gdzie mamy szukać klucza?

 - Tu w tych krzakach.- powiedział.

I mrówki wzięły się do roboty. W ekspresowym tempie znalazły klucz i oddały go właścicielowi.

-Och, nie wiem jak mam wam dziękować.

 -Nie mam za co. Cieszymy się, że mogłyśmy pomóc.

 I gromada małych pomocników ruszyła w stronę mrowiska.

 -Dobra, wracajmy do domu Królowo.- powiedział Puchatek.- Zbliża się pora obiadu, a ja nadal nie mam miodu.

Pożegnali się i ruszyli w stronę uli. Na zegarku Puchatka, który dostał od Kłapouchego na urodziny, wybiła godzina 13:00. Kiedy zaszli do uli, Królowa dała mu miód i Kubuś ruszył do swojej chatki. Podczas drogi rozmyślał o różnych rzeczach. Kiedy doszedł do domu na ziemi leżała kartka z napisem ,,Zaproszenie''. Kubuś podniósł kartkę i przeczytał: ,,Drogi Kubusiu Puchatku zapraszam Cię serdecznie na koncert, który będzie jutro wieczorem przy Stawiku Hipopotamów, Twój przyjaciel Krzyś''. Kubuś tak bardzo ucieszył się z zaproszenia, że kompletnie zapomniał o obiedzie. Od razu zajrzał do szafy i szukał odpowiedniego ubrania na koncertowy wieczór.

-Wiem, zadzwonię  do Mamy Kangurzycy, ona zna się na modzie. Na pewno mi pomoże.

 Za kwadrans do drzwi zapukała Kangurzyca i pomogła dobrać Kubusiowi odpowiedni strój.

 -W takim ubraniu będziesz wyglądał jak prawdziwy dżentelmen.- powiedziała z uśmiechem Kangurzyca.

 -Dziękuję, że pomogłaś dobrać mi odpowiedni strój.

 -Nie ma za co.- odpowiedziała.- Do zobaczenia na koncercie.

 I tak nadszedł dzień koncertu. Przy stawie rozstawiono scenę i inne dekoracje. Aktorzy, którzy przyjechali, aby wystąpić przygotowywali się za kurtyna sceny. Wieczór był bardzo ciepły. Około godziny 19:00 zaczęli schodzić się pierwsi goście. Kubuś przyszedł w towarzystwie Tygryska i Prosiaczka. Wszyscy byli elegancko ubrani. Zaczął się koncert i wszyscy usiedli na rozstawionych krzesełkach. Koncert był cudowny. Śpiewali piękne piosenki i grali zabawne kabarety. Na koniec zaproszono wszystkich do wspólnej zabawy. Kiedy wszystko dobiegło końca Kubuś, Tygrysek i Prosiaczek wracali razem do domu, Prosiaczek powiedział:

-To był wspaniały koncert.

 -Nigdy na takim nie byłem.- powiedział Tygrysek.

 -To był niezapomniany dzień.- powiedział Puchatek i poszli do swoich domów.

Autorka opowiadania: Patrycja Bagińska, klasa II a G

Rok szkolny 2017/2018